Dzieciństwo Bez Przemocy
Każde dziecko zasługuje na Dzieciństwo Mocy. Bez przemocy.
Dołączyliśmy do Ogólnopolskiej Kampanii Dzieciństwo bez Przemocy, aby pomóc budować bezpieczne środowisko dla dzieci.

79%. Tyle dzieci w Polsce doświadczyło przemocy. Przeczytaj to zdanie jeszcze raz. Nie chodzi o pojedyncze przypadki, które zdarzają się „gdzieś”, ani o historie, które trafiają do mediów. To doświadczenia dzieci, które żyją obok nas, Chodzą do szkół z naszymi dziećmi. Trenują w tych samych klubach. Mieszkają w sąsiednim bloku.
Są częścią naszych rodzin i grup znajomych. Za liczbą 79% kryją się bardzo różne doświadczenia i różne formy krzywdzenia. Dane Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pokazują między innymi, że 32% dzieci doświadcza przemocy ze strony bliskich dorosłych, a 23% zaniedbania emocjonalnego. Jest jeszcze jedna liczba, przy której warto się zatrzymać. 80% dorosłych uważa krzyk za dopuszczalną metodę dyscyplinowania dziecka. To pokazuje, dlaczego rozmowa o przemocy wobec dzieci nie może ograniczać się do jej najbardziej drastycznych form. Czasem problem zaczyna się w zachowaniach, które przez lata słyszeliśmy i widzieliśmy wokół siebie: „Przestań płakać.” „Nie przesadzaj.”„Ile razy mam ci powtarzać?!” „Co z tobą jest nie tak?”
Nie każde trudne zdanie wypowiedziane przez zmęczonego rodzica oznacza przemoc. Ale jeśli krzyk, poniżanie, stała krytyka albo emocjonalne odrzucenie stają się sposobem budowania relacji z dzieckiem, mogą wpływać na jego poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości.Dzieciństwo bez Przemocy – razem budujemy bezpieczny świat dla dzieci
Z myślą o bezpieczeństwie naszych przedszkolaków stworzyliśmy tę specjalną zakładkę poświęconą ogólnopolskiej kampanii „Dzieciństwo bez Przemocy”. Będziemy zamieszczać w niej materiały edukacyjne, informacje, refleksje i wskazówki udostępniane przez organizatorów kampanii – Fundację Dajemy Dzieciom Siłę oraz Krajową Koalicję na rzecz Ochrony Dzieci.
Dlaczego to takie ważne? Ponieważ każde dziecko zasługuje na dzieciństwo pełne miłości, szacunku, poczucia bezpieczeństwa i wsparcia. Przemoc wobec dzieci nie zawsze pozostawia widoczne ślady. Krzyk, poniżanie, wyśmiewanie, ciągłe krytykowanie czy lekceważenie dziecięcych emocji również mogą ranić, osłabiać poczucie własnej wartości i odbierać dziecku wiarę we własne możliwości.
Warto zatrzymać się na chwilę i zadać sobie kilka ważnych pytań: Czy nasze dzieci czują się wysłuchane i rozumiane? Czy wiedzą, że mogą mówić o swoich emocjach, obawach i trudnościach? Czy w codziennym pośpiechu znajdujemy czas na rozmowę, przytulenie i uważną obecność? Czy pamiętamy, że za dziecięcym płaczem, złością lub trudnym zachowaniem często kryje się potrzeba, której dziecko nie potrafi jeszcze wyrazić słowami?
Wychowanie bez przemocy nie oznacza braku zasad i granic. Oznacza stawianie ich z szacunkiem, spokojem i zrozumieniem dla dziecięcych potrzeb. To codzienne budowanie relacji, w której dziecko czuje się ważne, akceptowane i bezpieczne – także wtedy, gdy popełnia błędy i przeżywa trudne emocje.
Zachęcamy Państwa do regularnego odwiedzania tej zakładki, czytania publikowanych materiałów i refleksji nad tym, jak możemy jeszcze lepiej chronić dzieci oraz wspierać je w rozwoju. Nie bądźmy obojętni na krzywdę najmłodszych. Uczmy się ją rozpoznawać, reagować i tworzyć dzieciom przestrzeń, w której mogą dorastać bez strachu.
Pamiętajmy, że wielkie zmiany zaczynają się od małych, codziennych gestów – uważnego słuchania, dobrego słowa, cierpliwości i szacunku. Każdy z nas ma wpływ na świat dziecka.
Razem możemy pomóc zbudować bezpieczny świat, w którym każde dziecko będzie mogło szczęśliwie dorastać, rozwijać skrzydła i po prostu być dzieckiem. Bo dzieciństwo bez przemocy to nie przywilej, lecz prawo każdego dziecka.Webinary
W ramach kampanii Dzieciństwo bez Przemocy organizatorzy przygotowali szeroką ofertę webinarów dla rodziców, opiekunów i profesjonalistów. Zapisy na spotkania pod linkiem:
WEBINARY - ZAPISY
Kiedy brak Twojej reakcji może ranić dziecko?
- Mamo, dzisiaj nikt nie chciał ze mną siedzieć.
- Nie teraz. Muszę skończyć jedną rzecz.
Kilka minut później dziecko próbuje jeszcze raz.
- Mamo...
- Powiedziałam: później.
Dorosły może po kilku godzinach nawet nie pamiętać tej rozmowy. Dla dziecka mogła być ważna.Problem pojawia się wtedy, kiedy dziecko regularnie zostaje samo z tym, co czuje. Może wtedy zacząć dochodzić do bardzo prostego wniosku:
„To, co czuję, nie jest ważne.” albo: „Nie ma sensu mówić.”Uważna obecność dorosłego działa odwrotnie. Kiedy dziecko widzi, że może powiedzieć o trudnej sytuacji i zostanie wysłuchane, buduje poczucie bezpieczeństwa. Uczy się też, że z problemem można przyjść do dorosłego.
Pamiętaj - nie zawsze trzeba od razu mieć rozwiązanie.
„Widzę, że coś się stało.” „Chcesz mi o tym opowiedzieć?” „Słucham.”
Nie każde trudne zdanie wypowiedziane przez zmęczonego rodzica oznacza przemoc. Ale jeśli krzyk, poniżanie, stała krytyka albo emocjonalne odrzucenie stają się sposobem budowania relacji z dzieckiem, mogą wpływać na jego poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości.Teraz Twoja kolej.
Kiedy dziecko będzie chciało Ci coś powiedzieć, przez kilka minut zrób tylko jedną rzecz: posłuchaj. Bez telefonu, bez natychmiastowego „ale”, bez tłumaczenia, dlaczego nie powinno się tak czuć.
To mały eksperyment. Zobacz, co się wydarzy.Zachęcamy do podpisania MANIFESTU, który jest wyrazem przekonania, że każde dziecko zasługuje na dobre i bezpieczne dzieciństwo.
MANIFESTKrzyk działa. Tylko nie tak, jak chcemy.
Dziecko nie chce wyłączyć telefonu. Nie chce się ubrać. Po raz kolejny robi coś, o co prosiliśmy, żeby nie robiło.
Mówimy raz. Drugi. Trzeci. W końcu podnosimy głos. I nagle dziecko przestaje się kłócić, zakłada kurtkę, odkłada telefon. Cichnie. Można więc pomyśleć: skoro posłuchało, krzyk był skuteczny.
Tylko czego właściwie nauczyło się w tej sytuacji?

Krzyk wywołuje silne napięcie i może uruchamiać u dziecka poczucie zagrożenia. Bywa skuteczny w zatrzymaniu zachowania tu i teraz, ale nie uczy dziecka, jak radzić sobie z emocjami, rozwiązywać konflikt czy rozumieć granice.
Dziecko może po prostu nauczyć się czegoś innego: kiedy dorosły jest zły, trzeba się bać.
To nie znaczy, że dobry rodzic nigdy nie podnosi głosu. Rodzice są zmęczeni, czasem po całym dniu wystarczy rozlany sok, kolejna awantura o buty albo piąte „nie”, żeby cierpliwość się skończyła.
Ważne jest uświadomienie sobie: Co robię, kiedy czuję, że za chwilę krzyknę?
Czy w ogóle są jakieś sposoby na przerwanie takiej reakcji? Czasami pomocny może być krok w tył, rozluźnienie szczęki, kilka świadomych oddechów albo zajęcie głowy prostym zadaniem, które pozwoli obniżyć napięcie. Chodzi najpierw o odzyskanie kontroli nad własnymi emocjami, a dopiero potem o rozmowę z dzieckiem.
Teraz Twoja kolej
Przeczytaj materiał: "Potrafię się zatrzymać" (poniżej) i wybierz z niego jeden sposób, którego spróbujesz następnym razem, kiedy poczujesz, że cierpliwość się kończy. Jeżeli znasz rodzica, któremu ten materiał może się przydać - prześlij go dalej.
Potrafię się zatrzymać
Krytyka zachowania czy krytyka dziecka?
„Jesteś taki leniwy.” „Z tobą zawsze jest jakiś problem.” „Twoja siostra jakoś potrafi.” „Jak zwykle wszystko zepsułeś.”

Czasami wypowiadamy takie zdania w złości. Czasami ze zmęczenia. A czasami dlatego, że sami słyszeliśmy podobne słowa przez całe dzieciństwo. I właśnie dlatego warto zatrzymać się przy jednej różnicy.
Można powiedzieć dziecku: „Nie posprzątałeś rzeczy, chociaż się na to umawialiśmy”. Można też powiedzieć: „Jesteś leniwy”.
Pierwsze zdanie mówi o zachowaniu. Drugie - o tym, jakie jest dziecko.
Stałe krytykowanie, poniżanie czy wyśmiewanie może osłabiać poczucie własnej wartości dziecka. Szczególnie mocno działają słowa osób, od których dziecko oczekuje akceptacji i bezpieczeństwa.
Teraz Twoja kolej
Pomyśl przez chwilę o swoim dzieciństwie. Czy jest zdanie wypowiedziane kiedyś przez dorosłego, które pamiętasz do dziś? Może ktoś powiedział Ci, że jesteś niezdarny. Za głośny. Zbyt wrażliwy. Że „nic z ciebie nie będzie”. Niektóre słowa zostają znacznie dłużej niż sama sytuacja, w której zostały wypowiedziane. To nie znaczy, że mamy przestać zwracać dzieciom uwagę. Granice są dzieciom potrzebne. Można nie zgadzać się na zachowanie i jednocześnie nie odbierać dziecku poczucia, że jest wartościowe i ważne. Zamiast oceniać „jaki jesteś”, spróbujmy częściej mówić o tym, „co zrobiłeś”.
Dziś mamy dla Ciebie krótką historyjkę edukacyjną właśnie o krytykowaniu:Przeczytaj ją i zastanów się nad jednym zdaniem, którego sam/sama używasz najczęściej, gdy coś Cię zdenerwuje.
Wszystkie materiały kampanijne pochodzą ze strony: https://dziecinstwobezprzemocy.pl/materialy-kampanijne-new/ oraz korespondencji mailowej z koordynatorem akcji w naszej placówce.